Niecałe dwa miesiące po zamknięciu Nike Studios marka ogłosiła globalne partnerstwo Nike Training z australijską franczyzą The Yard Gym. To pierwszy globalny partner gymowy Nike Training i ważny sygnał dla branży fitness mówiący o tym, że obecność dużej marki sportowej w treningu nie musi dziś oznaczać prowadzenia własnych klubów.
Dla Nike oznacza to wejście w środowisko codziennego treningu przez istniejącą społeczność, programowanie i sieć franczyzową. Dla klubów fitness, także w Polsce, to lekcja o tym, że coraz większą wartość mają nie tylko sprzęt i lokalizacja, ale również format treningowy, community, estetyka miejsca i zdolność do budowania partnerstw z markami.
Co się wydarzyło?
20 maja 2026 roku Nike Training i The Yard Gym ogłosiły globalne partnerstwo. Zgodnie z komunikatem Nike, TYG zostaje oficjalnym Global Nike Training Partner, a współpraca obejmuje m.in. wspólne doświadczenia treningowe, aktywacje, wydarzenia społecznościowe oraz obecność produktów i brandingu Nike w klubach The Yard Gym.
Nike Training ma być również wyłącznym partnerem TYG w kategorii obuwia, odzieży i akcesoriów dla trenerów, instruktorów i członków zespołu. To ważny element, bo współpraca nie ogranicza się do logotypu na ścianie. Nike wchodzi w codzienny kontakt z osobami prowadzącymi treningi i z członkami społeczności klubu.
WAŻNE
The Yard Gym to franczyza założona w Australii w 2020 roku przez Daniela i Tiarne Bova. Marka opiera swój model na treningu siłowym, endurance, conditioningu i społecznościowej kulturze treningu. W komunikacji Nike podkreśla, że TYG łączy trening o charakterze sportowym z doświadczeniem premium i podejściem nastawionym na community.
Nike Studios: test fizycznego fitnessu
Nike Studios wystartowało w 2023 roku jako próba wejścia marki w fizyczne doświadczenie treningowe. W praktyce oznaczało to jednak model trudny operacyjnie: lokalizacje premium, koszty najmu, wyposażenie, obsługa klienta, grafiki zajęć, trenerzy i codzienne zarządzanie klubem.
To nie znaczy, że sam pomysł obecności Nike w fitnessie był błędny. Bardziej prawdopodobne jest, że problemem okazał się model operacyjny: prowadzenie markowanych studiów wymaga innego zestawu kompetencji niż projektowanie, sprzedaż i marketing produktów sportowych.
Część dawnych lokalizacji Nike Studios miała zostać przejęta lub przekształcona przez marki powiązane z FitLab, m.in. Racked, Mile High Run Club czy XPT. To pokazuje, że zamknięcie Nike Studios nie musi być traktowane jako odwrót od rynku fitness jako takiego. Bardziej jako korekta sposobu obecności w tym rynku.
Dlaczego The Yard Gym?
W branżowych publikacjach TYG opisywany jest jako sieć rozwijająca się globalnie, z licencjami franczyzowymi sprzedawanymi na kilku rynkach. Ważne jest jednak rozróżnienie: liczba sprzedanych licencji lub terytoriów nie oznacza automatycznie liczby otwartych klubów. Dlatego realną skalę partnerstwa Nike będzie można ocenić dopiero po tempie otwierania kolejnych lokalizacji i wdrażania wspólnych aktywacji.
Z punktu widzenia Nike wybór TYG jest logiczny z kilku powodów:
Po pierwsze, marka działa w segmencie treningu, który jest bliski pozycjonowaniu Nike Training: siła, wytrzymałość, conditioning i trening „jak sportowiec”. Po drugie, TYG buduje doświadczenie klubowe wokół community, eventów i programowania, a nie wyłącznie wokół sprzętu. Po trzecie, model franczyzowy daje możliwość skalowania bez konieczności prowadzenia każdego klubu przez Nike.

Od własnych studiów do modelu partnerskiego
W takim układzie Nike nie musi obsługiwać recepcji, zatrudniać lokalnych menedżerów ani rozwiązywać problemów operacyjnych w pojedynczych studiach. Zamiast tego może dostarczać produkty, branding, know-how, aktywacje i marketingową siłę globalnej marki.
To zasadniczo inna logika niż prowadzenie własnego studia boutique fitness. Kontrola nad doświadczeniem jest mniejsza, ale potencjał skalowania większy. Ryzyko operacyjne pozostaje po stronie operatora lub franczyzobiorców, natomiast Nike zyskuje obecność w środowisku, w którym jego produkty są używane w realnym treningu.
Nie należy jednak przedstawiać tego jako oficjalnie ogłoszonej strategii Nike, jeśli sama firma nie używa takiego języka. To interpretacja wynikająca z sekwencji zdarzeń: zamknięcia Nike Studios i wejścia w partnerstwo z istniejącą siecią treningową.

Co to mówi o rynku fitness?
Jeszcze kilka lat temu klub bardzo często konkurował głównie powierzchnią, sprzętem, ceną karnetu i lokalizacją. Dziś w segmencie premium oraz boutique fitness coraz większe znaczenie mają elementy trudniejsze do skopiowania: społeczność, język marki, jakość prowadzenia zajęć, rytuały, wydarzenia, estetyka i poczucie przynależności.
The Yard Gym wpisuje się właśnie w ten kierunek. To nie jest wyłącznie miejsce z turfem, rigami i strefą siłową. To format treningowy, który można komunikować, skalować i obudować doświadczeniem. Dla marki takiej jak Nike to atrakcyjne środowisko, bo produkt sportowy nie jest tam pokazywany na półce, ale używany w realnym kontekście podczas treningu, eventu, zawodów wewnętrznych czy przygotowań do startów hybrydowych.
Znaczenie dla polskiego rynku fitness
Polski rynek fitness jest silnie konkurencyjny. Duże sieci walczą skalą, dostępnością i ceną. Mniejsze studia oraz kluby premium muszą szukać przewagi gdzie indziej: w specjalizacji, jakości prowadzenia zajęć, relacji z klientem i rozpoznawalnym stylu treningu.
Dla polskiego właściciela klubu oznacza to konieczność myślenia szerzej niż tylko o grafiku zajęć. Jeżeli klub ma własną metodę treningową, dobrze prowadzoną społeczność, spójny język wizualny i wydarzenia, łatwiej mu budować partnerstwa, nawet jeśli nie będą to partnerstwa z marką globalną, tylko z lokalnymi firmami, producentami sprzętu, fizjoterapeutami, dietetykami lub organizatorami zawodów.
Co to oznacza dla trenera?
W przypadku TYG Nike ma dostarczać odzież, obuwie i akcesoria dla trenerów oraz zespołu. To pokazuje, że trenerzy są częścią komunikacji marki. Ich sposób prowadzenia zajęć, wygląd, język, energia i relacja z uczestnikami stają się elementem całego produktu.
Dla trenerów oznacza to większą wartość kompetencji miękkich, umiejętności budowania społeczności i pracy według konkretnego systemu. Sam certyfikat może nie wystarczyć, jeśli klub chce sprzedawać doświadczenie premium.
Co to oznacza dla właścicieli klubów?
Po pierwsze, warto budować własny format treningowy. Nie wystarczy napisać w grafiku „trening funkcjonalny” albo „full body workout”. Silniejszy produkt ma nazwę, strukturę, poziomy zaawansowania, standard prowadzenia i jasną obietnicę dla uczestnika.
Po drugie, community nie jest dodatkiem marketingowym. Jest częścią modelu biznesowego. Kluby, które potrafią organizować wydarzenia, wyzwania, zawody wewnętrzne, grupy biegowe czy przygotowania do startów, budują większą lojalność niż miejsca oparte wyłącznie na wejściach i karnetach.
Po trzecie, apparel i merchandising mogą być czymś więcej niż koszulką z logo. Dobrze zaprojektowana odzież klubowa wzmacnia przynależność i może tworzyć dodatkowy kanał przychodu. Warunek jest jeden: musi wynikać z realnej kultury klubu, a nie być przypadkowym dodatkiem.
Po czwarte, partnerstwa z markami powinny być konsekwencją jakości klubu, a nie próbą jej zastąpienia. Najpierw trzeba mieć produkt treningowy, społeczność i standard. Dopiero potem partnerstwo ma sens.
W SKRÓCIE
01
20 maja 2026 roku Nike Training ogłosiło partnerstwo z The Yard Gym, australijską franczyzą treningu siłowego i conditioningowego.
02
The Yard Gym został nazwany pierwszym globalnym partnerem gymowym Nike Training.
03
Nike będzie dostarczać obuwie, odzież i akcesoria dla trenerów oraz zespołu TYG, a produkty i branding Nike mają pojawić się w istniejących i przyszłych lokalizacjach sieci.
04
Partnerstwo nastąpiło po zamknięciu Nike Studios, markowanego przez Nike konceptu boutique fitness rozwijanego we współpracy z FitLab.
05
Ruch Nike można interpretować jako przejście od kosztownego modelu prowadzenia własnych studiów do modelu partnerskiego, w którym marka korzysta z istniejącej infrastruktury i społeczności.
06
Dla polskich klubów fitness najważniejszy wniosek brzmi: klub staje się nie tylko miejscem do ćwiczeń, ale produktem doświadczeniowym opartym na treningu, społeczności, estetyce i rozpoznawalnym standardzie.
Podsumowanie
Nike nie zrezygnowało z fizycznego fitnessu. Zmieniło sposób obecności w tym segmencie. Po zamknięciu Nike Studios marka nie buduje kolejnych własnych lokalizacji, lecz wchodzi w partnerstwo z The Yard Gym — franczyzą, która ma własny format treningowy, społeczność i ambicje międzynarodowe.
Dla branży fitness najważniejszy wniosek jest praktyczny: klub przyszłości nie będzie konkurował wyłącznie sprzętem i ceną. Coraz większe znaczenie będą miały programowanie, community, trenerzy, estetyka i zdolność do tworzenia doświadczeń, które przyciągają zarówno klientów, jak i partnerów biznesowych.
Dla polskich klubów to dobry moment, by zadać sobie pytanie: czy jesteśmy tylko miejscem do ćwiczeń, czy budujemy produkt treningowy, który ma własną tożsamość, standard i społeczność?
ŹRÓDŁA
Nike, Inc. Newsroom, „Nike Training and The Yard Gym Partner to Shape the Future of Training”, 20 maja 2026
https://about.nike.com/en/newsroom/releases/nike-training-and-the-yard-gym-partner-to-shape-the-future-of-training
Athletech News, „Nike Makes Fitness Comeback, Taps The Yard as First Global Gym Partner”, 20 maja 2026
https://athletechnews.com/nike-fitness-comeback-the-yard-global-gym-partner/
Fitt Insider, „Nike Evolves Its IRL Fitness Strategy: The Yard Gym”, 20 maja 2026
https://insider.fitt.co/nike-evolves-its-irl-fitness-strategy-the-yard-gym/
Fitt Insider, „Nike Exits Boutique Fitness, Closes Nike Studios”, 2 kwietnia 2026
https://insider.fitt.co/nike-exits-boutique-fitness/
Retail Dive, „Nike plans ‘network’ of boutique fitness studios”, 2 sierpnia 2023
https://www.retaildive.com/news/nike-boutique-fitness-studios-training-running/689705/
Health Club Management, „Nike Training chooses The Yard Gym as official training partner”, 27 maja 2026
https://www.healthclubmanagement.co.uk/health-club-management-news/Nike-Training-chooses-The-Yard-Gym-as-official-training-partner/363005